Miejsce, które chciałem wykorzystać podczas sesji Izy i Norberta znałem od dawna. Nie jest trudne do znalezienia. Czekałem tylko na moment, kiedy plac, na którym fotografowaliśmy, zostanie chociaż trochę rozświetlony przez słońce. Najpierw zaczęliśmy od okolic Łazienek i małego parku, w którym byliśmy praktycznie sami. Dzięki temu mieliśmy swobodę działania i była to świetna rozgrzewka na rozpoczęcie zdjęć. Potem przenieśliśmy się na Mysią. Iza i Norbert spisali się jak zawodowi modele i klimat zdjęć z tej części sesji bardzo mnie cieszy – zrobiłem wtedy jedno ze swoich ulubionych zdjęć.

Często słyszę pytanie o to, gdzie zrobić zdjęcia? Które miejsce jest dobre?

Moim skromnym zdaniem każde miejsce jest dobre na sesję. Wiele zależy od pomysłu, światła, pory dnia. Przede wszystkim sesja ma być fajnie spędzonym czasem. Oderwaniem się od dnia codziennego. Zatrzymaniem. W Warszawie jest wiele lokalizacji, w których prawie zawsze można spotkać kilka par podczas sesji, jednak momentami odnoszę wrażenie, że żeby móc wykonać tam zdjęcie, trzeba się ustawić w kolejce. Wtedy wykorzystuję moje ulubione warszawskie zakamarki. Bardzo lubię spacerować po Warszawie i chodzić tam gdzie mnie jeszcze nie było. W ten sposób znajduję fajne miejsca i skrzętnie je zapamiętuję. Niektóre są idealne na sesję rodzinną, a inne na sesję ślubną. Niebawem zamieszczę kilka materiałów z miejsc znalezionych dzięki spacerom.

Zapraszam do oglądania!

 

no comments
Add a comment...

Your email is never published or shared. Required fields are marked *

Menu