Wreszcie jest wiosna! Jest ciepło, zielono i ostatnią rzeczą na jaką mam ochotę to siedzenie w domu. Dlatego zaraz wychodzę na spacer. W piątki lubię zwolnić, odpocząć, zrobić coś dla siebie – to jest dobry sposób na regenerację i oczyszczenie głowy przed pracującym weekendem. Najczęściej spaceruję nad Wisłą i nie inaczej będzie w dniu dzisiejszym. Pewnie wrzucę na insta stories jakieś zdjęcie lub filmik – przy okazji zapraszam do śledzenia.

Sesja rodzinna

Dziś dla odmiany publikuję post z sesją rodzinną. Uwielbiam takie sesje. Są bardzo spontaniczne, wesołe, na luzie. Jeśli kiedykolwiek zastanawialiście się nad sesją rodzinną to gorąco ją Wam polecam. To jest świetnie spędzony czas z rodziną, dobra zabawa, oderwanie od codziennych obowiązków – można nawet odpocząć na leżaku – tak jak to zrobili to rodzicie Hani i Ady. Wbrew pozorom ja przy takich sesjach także odpoczywam. Fizycznie będę zmęczony – bieganie za dziećmi, które mają 100 pomysłów na minutę potrafi być wyczerpujące, jednak wynagradza mi to możliwość przebywanie z uśmiechniętymi, radosnymi rodzinami. Obserwowanie relacji, czułości, przytuleń, wygłupów, małych i dużych fochów jest fascynujące. Samo życie. W najbliższą niedzielę też będę fotografował rodzinę i już się nie mogę doczekać!

Ada, Hania, Marta i Michał

Z Martą i Michałem znamy się dobre kilka lat i nie są to nasze pierwsze zdjęcia. Kiedyś mieszkali na Saskiej Kępie i w ramach przypomnienia sobie starych, dobrych czasów, zaczęliśmy zdjęcia właśnie tutaj. Zdjęcia zrobiliśmy w lipcu ubiegłego roku. Wybierając fotografie do tego posta, przypomniałem sobie jak nam było wtedy gorąco. Żar lał się z nieba, więc koniecznie musieliśmy zacząć od kupienia lodów przy Francuskiej, a potem maszerowaliśmy urokliwymi uliczkami Saskiej Kępy w kierunku Wisły. To znaczy my maszerowaliśmy, bo Hania i Ada, pomimo upału szalały na swoich hulajnogach. Nad Wisłą Michał i Marta mogli odpocząć na leżakach, a ja i dziewczyny biegaliśmy po plaży mocząc nogi w Wiśle. Zobaczcie sami efekt naszego spaceru.

Zapraszam i pędzę nad Wisłę!

1 comment
Add a comment...

Your email is never published or shared. Required fields are marked *

Menu