Przy tych zdjęciach po raz kolejny potwierdza się pewna prawidłowość. Jeśli jest w nas naturalny spokój i radość, to nie ma złej pogody na sesję, każde miejsce jest dobre i w efekcie całość cieszy i daje satysfakcję.


Z Olą i Pawłem tak właśnie było. Pomimo kiepskiej aury (deszczyk), świetnie wykorzystaliśmy czas, dobrze się bawiliśmy i powstały super fotografie. W ubiegłym roku zrobiliśmy wspólnie 3 sesje. Dziś jest dzień zakochanych więc zaczniemy od samego początku, od sesji dla zakochanych z dwójką kochanych psów.


Właśnie, psy! Mam w domu koty, nie wyobrażam sobie domu bez kota i bałem się, że między mną, Aleksem i Lilą może iskrzyć, jednak wzięły mnie szturmem. Byłem obszczekiwany, obwąchiwany i wreszcie zaakceptowany. Atrakcyjny robiłem się dla nich ponownie tylko wtedy kiedy trzymałem w ręku piłkę. Dzięki całej czwórce to był super dzień. Zakochana para, spacer z psami, łąki, lasy, rzeka – dla mnie bajka! Kto następny?


Oli i Pawłowi bardzo dziękuję za zaufanie, a Was zapraszam do oglądania zakochanych – mam nadzieję, że ta sesja stanie się pretekstem do umówienia się ze mną na zdjęcia! 😉


1 comment
Add a comment...

Your email is never published or shared. Required fields are marked *

Menu