Author Archives:

Ania & Krzysiek | Ślub i wesele w Osadzie Młyńskiej

 

Cieszę się z tego reportażu z wielu powodów. Ślub był w maju, świeciło piękne słońce i ponownie miałem okazję odwiedzić moje ulubione weselne miejsce – Osadę Młyńską. Tym razem tuż przed weselem Ania i Krzysiek ślubowali sobie miłość w plenerowej scenerii. A na kilka chwil przed ślubem skorzystaliśmy z kwitnącego sadu i zrobiliśmy tam krótką sesję.

 

Dzień zaplanowali perfekcyjnie. Przede wszystkim zadbali o czas – było go dużo na każdym etapie dnia – co mnie, jako fotografa szczególnie cieszyło.

 

Dzień ślubu i wesela z reguły jest bardzo dynamiczny. Lubię tę dynamikę i potrafię się w niej odnaleźć. Bardzo często jednak namawiam swoje pary żeby poszczególne etapy dnia miały swój “oddech”. Dobrze jest się na chwilę zatrzymać i trochę spowolnić bieg zdarzeń. Fajnie jest zamienić kilka słów z bliskimi i najzwyczajniej ucieszyć się tymi chwilami. Uwierzcie mi, to co się dzieje pomiędzy kluczowymi momentami, jest nie mniej istotne i dlatego tak bardzo namawiam na zadbanie o tę dodatkową przestrzeń. Dzięki temu można uchwycić atmosferę, oddać klimat dnia i relacje między gośćmi. To wszystko składa się na ciekawy reportaż, do którego chętnie się wraca. Ja też mam ogromną radość mogąc fotografować ludzi, którzy się dobrze bawią.  To daje satysfakcję.

 

Ania i Krzysiek o to zadbali. Mieliśmy czas na spokojne przygotowania. Był czas na sesję przed ślubem. Były rozmowy, uśmiechy i radosne celebrowanie każdego momentu. Na pewno w tym wszystkim pomagało miejsce uroczystości. Rozpisywałem się o Osadzie Młyńskiej w jednym z wcześniejszych wpisów przy okazji ślubu i wesela Elwiry i Bartosza. Trudno jest nie wykorzystać warunków jakie oferują gospodarze tego miejsca. Jak zwykle nie chciało mi się stamtąd odjeżdżać.

 

Podsumowując, chylę czoła przed Anią i Krzyśkiem. Stworzyli atmosferę, która spowodowała że goście czuli i bawili się świetnie, a w efekcie podczas weselnego szaleństwa stodoła drżała w posadach. Mam nadzieję, że zobaczycie to na zdjęciach.

 

Zapraszam do oglądania!

 

no comments
Add a comment...

Your email is never published or shared. Required fields are marked *

Mr & Mrs Smith | Sesja ślubna

Mr & Mrs Smith … czyli sesja ślubna Ani i Piotrka!

Lato 2014. Wrócili z podróży poślubnej prosto na sesję. Spontaniczni, uśmiechnięci i wyyyluzowani. Zdjęcia nie mogły się nie udać. Na zdjęcia wybraliśmy dwa miejsca. Pierwsze, znane chyba wszystkim to Ogrody Pałacu w Nieborowie. Będąc tam nie sposób nie zauważyć jakieś pary, która właśnie ma sesję zdjęciową. Pomimo tego, że to miejsce może się wydawać sfotografowane na wszystkie sposoby, ja nadal lubię tam wracać. Teren jest tak urozmaicony, że za każdym razem można zrealizować inny pomysł. Wszystko zależy od świeżego spojrzenia i energii pary – Ania i Piotrek byli zrelaksowani co świetnie przekładało się na zdjęcia.
Drugim miejscem była ich rodzinna miejscówka. Przed sesją sprawdziłem lokalizację i byłem zachwycony. Pozowali zawodowo i mam nadzieję, że dobrze się bawili. Sprawdźcie sami i dajcie znać czy zdjęcia się Wam podobają! 🙂

Dosyć słów, jest poniedziałek, odpalamy kawę i oglądamy!

 

 

no comments
Add a comment...

Your email is never published or shared. Required fields are marked *

Mariola & Irek | Ślub i przyjęcie przy Placu Zamkowym

Ślub i przyjęcie przy Placu Zamkowym

 

Sierpień, pełnia lata, żar lał się z nieba. Dzień zaczęliśmy od kawy, a potem był czas na kilka zdjęć dla oswojenia się z aparatem. Około południa zaczęli przychodzić pierwsi goście. Dom wypełnił się rodziną, śmiechem i nie trudno było zarazić się dobrym humorem. Dzień zapowiadał się rewelacyjnie. Od początku do końca wszystko przebiegało wzorowo. Ceremonia ślubna odbyła się w Pałacu Ślubów na Placu Zamkowym, a przyjęcie w restauracji Delicja Polska na Krakowskim Przedmieściu. Po ślubie ten krótki odcinek przeszliśmy pieszo.
Warszawska starówka w weekend jest zawsze pełna turystów ale nie przeszkodziło to nam w zrealizowaniu sesji tuż przy restauracji w bocznej, mniej uczęszczanej uliczce. Fotografowanie Marioli i Irka oraz ich rodziny to czysta przyjemność, spisali się zawodowo i liczę, że jeszcze kiedyś spotkamy się na sesji.

Zapraszam na krótki set 🙂

 

no comments
Add a comment...

Your email is never published or shared. Required fields are marked *

Elwira & Bartosz | Wesele w Osadzie Młyńskiej

Wesele w Osadzie Młyńskiej

 

Przygotowania zaczęliśmy w Żyrardowie w Aparthotel “Stara Przędzalnia” natomiast kulminacją dnia było rustykalne wesele niedaleko Żyrardowa w starym folwarku “Osada Młyńska”. Wspominam ten dzień szczególnie, ponieważ bohaterami zdjęć są moi znajomi. Bardzo starannie przygotowywali się do uroczystości, sami ręcznie stworzyli wiele ozdób, a każdy etap dnia był idealnie zaplanowany. Dzięki świetnej organizacji nie było charakterystycznego dla ślubów pośpiechu, a fotografowanie w takich warunkach to czysta przyjemność.


Stara Przędzalnia – niewątpliwie jest to miejsce z klimatem. Budynek dzięki rewitalizacji zachowuje swój wyjątkowy charakter, a czerwona cegła, wysokie okna i loftowy styl budują niepowtarzalną atmosferę tego miejsca. Fotografowanie przygotowań w takim miejscu nastrajało bardzo pozytywnie. Cieszyłem się jednak bardziej na myśl o tym gdzie odbędzie się wesele.

 

O Osadzie mogę pisać w samych superlatywach.  To miejsce ma tę wspaniałą właściwość, że stamtąd nie chce się wyjeżdżać. Historyczne budynki, ogromna przestrzeń, duży sad i łąki tworzą miejsce, którą można wykorzystać na tysiąc sposobów. Tak jak wspomniałem wcześniej, Elwira i Bartosz byli dobrze zorganizowani i zadbali też o to, aby nie było pośpiechu także na terenie folwarku przed rozpoczęciem wesela. Świetnie wykorzystali to co oferuje Osada Młyńska i wszyscy mogli skorzystać ze strefy chillout’u. Dzięki temu powstała przestrzeń i pewien oddech przed kolejnym etapem dnia. Goście mają chwilę dla siebie, dawno niewidziani znajomi i bliscy mają czas porozmawiać, wypić drinka i przez chwilę odpocząć. Są wybuchy radości, gonitwy dzieci po łąkach, można się cieszyć i celebrować. Taka przestrzeń to podstawa w budowaniu fajnej atmosfery i bardzo dobrze nastraja gości do weselnego szaleństwa. To jest także okazja to ciekawych zdjęć.

 

Kiedy tak fajnie wszystko ze sobą współgra to wesele zawsze jest udane. Goście po prostu rozpalili parkiet. Bardzo lubię takie wesela. Widać wtedy, że planowanie ślubu i wesela to przede wszystkim chęć przeżycia radosnego dnia w gronie bliskich. To w pierwszej kolejności zadbanie o stronę emocjonalną całej uroczystości i dopiero potem “organizacyjne ubieranie” tego dnia, żeby zachować atmosferę i móc celebrować każdą chwilę.

 

Zapraszam do oglądania ! 🙂

 

 

no comments
Add a comment...

Your email is never published or shared. Required fields are marked *

Menu